18 gru 2013

Zielono mi, czyli koktajl z natki pietruszki ;)


Na początku winna Wam jestem przeprosiny, za tak rzadko pojawiające się wpisy na moim blogu. Muszę przyznać, że ostatnio doba ma zdecydowanie za mało godzin. Nie mogę się wyrobić z niczym na czas. ;/ Całe szczęście, że już niedługo kilka dni przerwy :) Jak Wasze przygotowania do świąt? :D

W dzisiejszym poście opiszę zbawienne działanie koktajlu z natki pietruszki. Ostatnio zaczęłam dość intensywne treningi, dlatego potrzebowałam czegoś naturalnego i bogatego w witaminy. Tak trafiłam na koktajl z natki pietruszki. :) Oprócz fantastycznego, zielonego koloru (nadzieja :D), to prawdziwa bomba witaminowa.

"zielony tytan"

Przepis jest bardzo prosty. Potrzebujemy:
  • pół pęczka natki pietruszki
  • sok z cytryny
  • 1-2 banany*
  • miód
  • woda mineralna    
*Tak naprawdę obojętne jest jakie owoce dodacie. Śmiało możecie dodać swoje ulubione owoce :) Równie dobrze nada się awokado, pomarańcze, truskawki czy kiwi.



Natkę pietruszki myjemy, dodajemy banany (lub inne owoce), sok z cytryny i miód. Wszystko wrzucamy do blendera. Całość miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodajemy wodę mineralną (nie jest to konieczne) i znów miksujemy, do czasu, kiedy uzyskamy pianę (piękny, pistacjowy kolor :)). Całość przelewamy do szklanek i gotowe. :P

A oto i główny bohater :)
(Przepraszam, za jakość zdjęcia, ale  robione było na szybko)

Warto wspomnieć, jak bogata jest nać pietruszki w różne witaminy. Już dwie łyżki świeżej natki dostarczają organizmowi prawie 100% dziennego zapotrzebowania na witaminy: C, B1, B2, kwas foliowy, PP, E, A. Ciekawy jest fakt, że natka pietruszki zawiera bardzo dużo soli mineralnych min: potas, magnez, siarka, wapń, żelazo, krzem i kobalt. Jak sami widzicie natka pietruszki zasługuję na miano "zielonego tytana" (no dobra, może to nie jest jakaś oryginalna nazwa, ale mnie się podoba. :D).

Mam nadzieję, że nie zniechęca Was fakt, że koktajl robiony jest na bazie natki pietruszki (moi znajomi nie są zachwyceni, kiedy proponuję im, właśnie ten koktajl do picia. No cóż, ich strata ;P) Na początku sama nie mogłam się skusić, ale uwierzcie mi, że wcale jej nie czuć. Jest to świetny, wzmacniający i odżywczy napój. :)




A jakie Wy lubicie koktajle? Macie swoje sprawdzone przepisy?