30 sty 2014

Natychmiastowa pielęgnacja suchej skóry :)

Powinnam chyba zacząć od usprawiedliwienia tak długiej nieobecności (ponad miesiąc nic nie dodawałam!), ale wytłumaczenie jest tylko jedno. Czas, czas i jeszcze raz czas, a konkretnie jego brak. Nowy Rok zaczął się dla mnie dość intensywnie i już dał mi "popalić", ale raczej w tym pozytywnym znaczeniu. Mam nadzieję, że tak już będzie do końca :) Za oknami zimowo i mroźnie, więc warto zadbać o kondycję swojej skóry, a szczególnie o swoje dłonie. O tym właśnie będzie dzisiejszy post. Ale zanim przejdę do konkretów, to chciałabym poinformować Was, że razem z Kraina Fantazji (zachęcam do czytania Jej bloga, warto :)), w najbliższym czasie szykujemy dla Was małą niespodziankę (miłą niespodziankę :P). Mamy nadzieję, że będziecie się świetnie bawić a i my postaramy się Wam to wynagrodzić :) Ale to niebawem .

Choć muszę przyznać, że nigdy nie miałam większych problemów z suchą skórą dłoni, to jednak własnie je chronię najbardziej przed mrozem. Tak odkryłam dwa kremy, które idealnie się sprawdzają. Rynek oferuje nam ogromną ilość przeróżnych kremów, serum dla suchej skóry. Zapewne, większość z Was również ma swoje ulubione specyfiki, ale dla tych, którzy wciąż poszukują mam dwa (jak dla mnie) świetne rozwiązania :)

A oto i moje ulubione kremy :)


Garnier Hand- Intensywna pielęgnacja bardzo suchej skóry



Choć słyszałam wiele przeróżnych opinii na temat firmy Garnier, to mnie osobiście jeszcze nigdy nie zawiodła (i z całą szczerością mogę powiedzieć, że mam kilka ulubionych kosmetyków z tej firmy :)). Tym razem postawiłam na krem, o którym również słyszałam przeróżne opinie. No, cóż, jak dla mnie jest dobrym rozwiązaniem. Krem ma gęstą konsystencję, przez co dobrze nakłada się go na dłonie. Otula je delikatnym filmem, który daje wrażenie delikatności. Szczególnie teraz, zimą, jest to bardzo fajny efekt, ponieważ czuję, że moje dłonie są zabezpieczone przed czynnikami zewnętrznymi. Taka "otoczka" utrzymuje się do czasu umycia dłoni. Garnier Hand- Intensywna pielęgnacja jest łatwo dostępny i w przystępnej cenie. Krem jest bardzo wydajny (używam go od dwóch miesięcy i to bardzo często :)). Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym do czegoś się nie przyczepiła. Otóż, znalazłam dwa małe mankamenty: zapach i opakowanie. Co się tyczy zapachu, to początkowo nie mogłam go znieść, dość intensywny i chemiczny (moja przyjaciółka stwierdziła, że pachnie jak środek do czyszczenia toalety :P). Teraz już tak bardzo mi nie przeszkadza, można się przyzwyczaić. Co do opakowana, to choć sam wygląd jest przyjemny dla oka, to zakręcanie nie sprawdza się. Jak dla mnie lepsze byłoby takie na "zatrzask", ale, co kto woli :) Używam go zawsze przed wyjściem na zewnątrz :)




Dove Essential Nourishment Hand Cream



Drugim nieco "lżejszym" kremem jest Dove essential nourishment hand cream. Dostałam go od Mikołaja na gwiazdkę i chyba na dłużej u mnie zagości :) Stosuję go przemiennie z tym od Garnier. Najważniejszy jest fakt, że świetnie się wchłania (dłonie przez długi czas są gładkie i miękkie). Po aplikacji nie pozostawia lepkiej warstwy :) Kolejnym wielkim plusem jest zapach, który jest subtelny, ale nie sposób pomylić go z żadnym innym. Charakterystyczny zapach Dove :) Ma idealne zamykanie, takie jakie lubię. Jedynym minus za to, że jest mało wydajny (niestety moja tubka jest już na wyczerpaniu ;/). Bardzo cenie sobie ten krem, bo naprawdę pomaga. Używam go głównie po umyciu rąk :)


Jak dla mnie te dwa kremy sprawdzają się idealnie. Póki co znalazłam moje numery jeden, ale jestem otwarta na nowe propozycje :) 
A czy Wy macie problemy z suchą skórą, szczególnie teraz, zimą? Jakie stosujecie kremy? Macie swoje ulubione?