4 sty 2015

Nowy Rok i co dalej...?

Czas świąteczno-noworoczny już powoli zostaje zastąpiony zwykłą rutyną dnia (noo, może tak definitywnie dopiero po wtorkowym dniu :P). Nowy Rok został hucznie przywitany, solidnie oblany (kac już pewnie wyleczony), więc teraz najwyższa pora zabrać się za realizację postanowień noworocznych! Pisząc ten post przyszło mi na myśl, że pewnie za późno już na takie tematy, ale co tam.
Tak wracając do tematu świąt, to czy Was też tak macie, że im jesteście starsi, tym mniej czujecie atmosferę Bożego Narodzenia? Kiedyś słuchając opowiadań dorosłych,  o tym, że urok świąt mija, im człowiek bardziej dorasta, totalnie w to nie wierzyłam. Hmm, ale chyba coś w tym jest, a może to tylko kwestia nastawienia? W każdym razie jedno z moich postanowień na nadchodzący rok brzmi...o wiele bardziej cieszyć się świętami! :) A jak Wy spędziliście Boże Narodzenie?

Dzisiejszy wpis poświęcony będzie właśnie postanowieniom noworocznych. Jest to dla mnie ważna lista rzeczy, które chce zrealizować, ale jednocześnie idzie mi to bardzoo opornie. I chyba największa ironia polega na tym, że co roku moim najważniejszym postanowieniem noworocznym jest... właśnie dotrzymać wszystkich postanowień. Ehh no dobra, chociaż połowy :P
Tradycyjnie na mojej liście pojawiły się takie rzeczy jak: regularne podlewanie kwiatów (takk, mam z tym dużyy problem!), pozbycie się kilku zbędnych kilogramów (ktoś chętny?), uczestniczyć w większej ilości koncertów, organizować mnóstwo świetnych wypadów ze znajomymi. To już taki standard, praktycznie co roku pojawiający się na mojej liście noworocznej. I co roku z dumą dochodzę do wniosków, że coraz więcej rzeczy udaje mi się zrealizować (oby tak dalej!!!).


Skąd ja to znam :P

Oczywiście, oprócz bardzo popularnych postanowień, znalazły się także inne, które bardziej wymagające mojej silnej woli i samodyscypliny. Mam nadzieję, że w tym roku (z racji tego, że jestem o rok starsza :P), zrealizuję wszystkie swoje plany. Na mojej liście znalazły się również rzeczy związane z prowadzeniem bloga. W głowie mam już nowe pomysły i nie pozostaje mi nic innego jak zacząć ich realizację :)

A tego życzę Wam wszystkim!


A jakie Wy macie postanowienie noworoczne? Koniecznie podzielcie się ze swoimi patentami jak wytrwać w tych postanowieniach do końca roku :)

3 komentarze:

  1. Moja lista postanowień noworocznych jest dość długawa, też szukam sposobu, który zmobilizuje mnie do jej realizacji. Może jakaś słodka nagroda za każdy krok w stronę spełniania noworocznych założeń? ;) Kostka czekolady w zamian za jednorazowe podlanie kwiatów to całkiem kuszący układ :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzoo podoba mi się Twój patent :) Każda okazja jest dobra, żeby zjeść kostkę czekolady. Obawiam się tylko, czy moja figura wytrzyma taką nagrodę za realizację założeń :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dziwne przeczucie, że Twoja figura na tym nie ucierpi :P A warto pamiętać, że czekolada to też źródło zdrowia! ;)

      Usuń